Czapki z głów – plan pielęgnacji włosów po zimie
Jak ułożyć plan pielęgnacji włosów?
Pozimową regenerację najlepiej rozpocząć jeszcze zanim wiosna na dobre się rozkręci, a czapki wylądują w szafie. Im szybciej zabierzemy się za swoje pukle, tym łatwiej nam będzie osiągnąć pożądany efekt. Nie ma jednej uniwersalnej recepty na sukces – najważniejsze, byśmy umieli rozpoznawać potrzeby swoich włosów i właściwie na nie reagowali.

Pielęgnację można prowadzić zgodnie z zasadami równowagi PEH lub w zależności od stopnia ich zniszczenia. Włosy farbowane wymagają kosmetyków ochronnych na kolor, podczas gdy włosy blond mają tendencję do żółknięcia. Jeszcze inne potrzeby mogą mieć włosy regularnie poddawane zabiegom stylizacyjnym, a więc ociężałe z nadmiaru kosmetyków stylizacyjnych czy mające częsty kontakt z wysoką temperaturą prostownicy bądź lokówki.
Warto również pamiętać, że nawet najlepsze kosmetyki nam nie pomogą w pielęgnacji, jeżeli w naszej diecie zabraknie podstawowych składników odżywczych. Dieta zimowa raczej obfituje w tłuszcz i węglowodany, a w mniejszym stopniu w świeże warzywa, owoce czy dietetyczne białka, dlatego odpowiednie skomponowanie swojego talerza i ewentualna suplementacja (po konsultacji z lekarzem lub trychologiem) może być niezbędna dla osiągnięcia sukcesu.
Na początek można rozważyć dokładne oczyszczanie skóry głowy i włosów z nagromadzonego sebum i zabrudzeń oraz ze środków stylizacyjnych. Szampony dokładnie oczyszczające mogą zawierać silniejsze detergenty, ale kosmetyki dobrej jakości kompensują to składnikami łagodzącymi i nawilżającymi. Dzięki temu dokładnie oczyszczamy, ale nie naruszamy naturalnej bariery ochronnej. W pozimowej pielęgnacji, jeżeli do tej pory nie był stosowany, warto rozważyć peeling trychologiczny. Zabieg ten można z powodzeniem wykonać w domu, jednak nie przy każdym myciu. Pomaga utrzymać włosy w dobrej kondycji, usuwając resztki łoju, kosmetyków oraz stymulując mikrokrążenie w skórze.
Drugim krokiem może stać się dogłębne nawodnienie włosów, które w ciągu ostatnich miesięcy sukcesywnie traciły swoją wilgotność. Blask i miękkość przywrócimy za pomocą odżywek i masek zawierających aloes, glicerynę czy inne składniki o właściwościach przyciągających cząsteczki wody.
W trzecim kroku skupiamy się na regeneracji uszkodzonej struktury włosa. Gdy łuski są odchylone, a włos słaby, dużo łatwiej ulega połamaniu i rozdwojeniu. W tym przypadku sprawdzą się maski proteinowe, które nakładane są na początek raz w tygodniu, a także kosmetyki przeznaczone do zabezpieczania końcówek.
Chcąc pobudzić nieco cebulki włosa do pracy, a także mikrokrążenie w skórze, możemy zdać się na naturalne wcierki do włosów i skóry głowy. Warto pamiętać, by stosować je na umytą skórę głowy – na drodze składnikom wcierki nie powinny stać żadne pozostałości kosmetyków stylizacyjnych czy zanieczyszczenia. Zależnie od typu produktu, wcierki możemy spłukiwać lub nie. Olej rycynowy, znany ze swoich właściwości wzmacniających cebulki włosów, świetnie sprawdzi się u pań i panów, którzy uskarżają się na ich nadmierne, pozimowe wypadanie. Olej wtarty w skórę głowy powinien zostać na niej min. pół godziny, a następnie umyty szamponem.
Jeżeli gustujemy w urządzeniach do stylizacji operujących wysoką temperaturą, warto pamiętać o preparatach termoochronnych. Wysoka temperatura umożliwia rozchylanie łusek, co może przynajmniej częściowo zniweczyć nasze regeneracyjne starania, dlatego kosmetyk termoochronny (np. w postaci fluidu) zawsze warto mieć na podorędziu.
Czy wszystkie te kroki należy stosować w każdym przypadku? Oczywiście, że nie. W zależności od tego, czy zdecydujemy się na pielęgnację zgodnie z zasadami PEH, pod kątem zabiegów koloryzujących czy skrętu, wszystko zależy od naszych indywidualnych potrzeb, budżetu oraz czasu, którym dysponujemy. Dobrze jest jednak pielęgnację włosów dokładnie przemyśleć, by nasze działania były jak najbardziej efektywne.
Plan pielęgnacji włosów – PEH
Pielęgnacja zgodnie z PEH zakłada równowagę trzech istotnych dla zdrowia i dobrej kondycji włosów elementów: protein, emolientów oraz humektantów. Połączenie ich we właściwych proporcjach zapewnia odżywienie i nawilżenie, a przesada z jednym z nich może skutkować nieestetycznym oklapnięciem fryzury, przesuszeniem lub wręcz odwodnieniem.
Funkcją protein jest wzmocnienie i odbudowanie struktury włosa. Są istotne dla włosów osłabionych, zniszczonych oraz po zabiegach chemicznych. Przykładami protein są keratyna, kolagen, proteiny jedwabiu, hydrolizowane proteiny pszenicy albo soi. Są szczególnie polecane osobom o włosach o wysokiej lub średniej w stronę wysokiej porowatości.
Zadaniem emolientów jest stworzenie ochronnej warstwy na włosie, by uniemożliwić utratę wilgoci, ponadto wygładzają i chronią przed puszeniem włosów. Są to różnego rodzaju olejki: arganowy, kokosowy, oliwa, a także masła: shea czy kakaowe, ale również syntetyczne lub naturalne silikony czy alkohole tłuszczowe, jak cetyl alcohol bądź stearyl alcohol.
Humektanty nawadniają włos, tj. przyciągają i zatrzymują we włosie cząsteczki wody. Do najczęściej spotykanych należą aloes, gliceryna, kwas hialuronowy czy pantenol. Są ważne dla włosów odwodnionych, suchych, szczególnie o niskiej porowatości.
W pielęgnacji PEH istotna jest równowaga pomiędzy tymi trzema składnikami. Nie można całkowicie zrezygnować z dwóch na rzecz tylko jednego, ponieważ w ten sposób efekt odżywienia i nawilżenia nie zostanie osiągnięty. Przykładowo: co z tego, że włosy o wysokiej porowatości dogłębnie nawodnimy, jeśli nie zapewnimy mu odpowiedniej dawki emolientu, aby tę wilgoć zatrzymać?
Wiosenna pielęgnacja – jak zregenerować swoje pukle?
Niezależnie od porowatości włosów, ich skrętu czy tendencji do puszenia, najprawdopodobniej w jakimś stopniu ucierpiały przez zimę z powodu ogrzewania i przesuszenia pomieszczeń lub zakładania ciężkich nakryć głowy. Jak przywrócić im blask i piękno?
Plan pielęgnacji włosów niskoporowatych
Włosy niskoporowate charakteryzują się wysokim poziomem utrzymania protein oraz emolientów oraz wilgoci. Teoretycznie jest to najlepsza z trzech możliwych porowatości: włosy są gładkie, łatwo przy nich osiągnąć efekt tafli, jednak ich przymknięte łuski uniemożliwiają czerpanie cząsteczek wody ze środowiska, kąpieli czy niektórych preparatów. Prawie nigdy lub bardzo rzadko się w związku z tym puszą. Taka porowatość wymaga produktów łagodnie oczyszczających, humektantów, które nie obciążają dodatkowo włosów. Skupiamy się tylko na podstawowych i niezbędnych zabiegach stylizacyjnych, aby uniknąć efektu przyklapnięcia, chociaż ten typ również można olejować. Olejowanie na mokro i na sucho odpowiednio dobranymi naturalnymi preparatami może dogłębnie nawodnić i nawilżyć pukle. Doskonale sprawdzą się w tym: masło shea, olej z pestek mango, kokosowy oraz rycynowy.
Jak olejować włosy niskoporowate? Przede wszystkim włosy należy najpierw umyć, by oczyścić je z brudu oraz wszelkich resztek produktów do stylizacji. W wersji na mokro włosy powinny być wilgotne, ale nie bardzo mokre. Rozprowadzamy na rozczesanych włosach odrobinę olejku/masła, następnie nakładamy turban na minimum pół godziny. Po tym czasie ściągamy czepek, nakładamy na włosy ulubioną odżywkę i znów musimy odczekać ok. kwadrans. Następnie głowę znów myjemy delikatnym szamponem. W przypadku przeprowadzania tego zabiegu na sucho, rozprowadzamy olejek dokładnie na pasmach włosów, nie spłukujemy tak długo, jak mamy tego możliwość. Włosy powinny być uprzednio umyte. Po odpowiednim czasie nakładamy na włosy odżywkę, trzymamy znów około kwadrans. Potem myjemy włosy delikatnym szamponem.
Chcąc zabezpieczyć końcówki przed rozdwajaniem i łamaniem, lepiej zastosować preparat specjalnie do tego przeznaczony, niż olej sam w sobie. Masełko zabezpieczające końcówki do każdego rodzaju włosów zawiera oleje idealnie dobrane dla włosów niskoporowatych: kokosowy, rycynowy oraz shea, a także moc antyoksydantów i glicerynę.
Plan pielęgnacji włosów średnioporowatych
W przypadku włosów średnioporowatych istotna jest kolejność zastosowania poszczególnych preparatów do oczyszczania i pielęgnacji. Łodygi włosów są częściowo odsłonięte, przez co łatwiej się one przesuszają niż włosy niskoporowate, jednak nie mają takiej tendencji do puszenia, jak włosy wysokoporowate. Dlatego w tym przypadku świetnie sprawdzi się humektantowy szampon So Flow zawierający składniki nawadniające: inulinę, pantenol, glicerynę, a także aloes i betainę. Jest pozbawiony silnie działającego SLS, a wzbogacony dodatkowo o składniki łagodzące ewentualne podrażnienia. Znajdziemy w nim również składniki wzmacniające kondycję włosa, takie jak ekstrakt z korzenia Maca czy hydrolizowane proteiny roślinne. Zawartość protein i emolientów jest ograniczona, by umożliwić zastosowanie odżywki, ale wystarczająca, by na tym etapie poprzestać, jeśli nie mamy dostatecznie dużo czasu na pielęgnację.
Jeśli jednak postanowimy o zastosowaniu dodatkowych kroków pielęgnacyjnych, co jest szczególnie zalecane w przypadku tego typu włosów, możemy wybrać odżywkę proteinowo-emolientową So Flow, w której znajdują się humektanty, ale której główną funkcją jest wzmocnienie włosów o proteiny i zamknięcie łusek emolientami. Znajdziemy w niej więc
- betainę, inulinę, glicerynę i pantenol, podobnie jak w szamponie, ale również:
- hydrolizowane proteiny ryżowe i roślinne, które dodają objętości łodydze i ją wzmacniają, chroniąc przed łamaniem i utratą elastyczności, a także:
- olej z otrębów ryżowych, olej arganowy, olej makadamia i sojowy, które mają chronić włosy przed utratą wilgoci oraz szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi.
Jeżeli zamiast odżywki wolimy konsystencje maski, w tej samej serii znajdziemy produkt o podobnym, choć nieco bardziej bogatym profilu. Maska proteinowo-emolientowa zawiera silniejsze oleje i składniki kondycjonujące, dlatego nadaje się do zastosowania w przypadku włosów potrzebujących silniejszego odżywienia. Maskę co do zasady stosuje się rzadziej niż odżywkę i raczej nie w tej samej rutynie pielęgnacyjnej, by włosów nadmiernie nie obciążać i o tym warto pamiętać również w tym przypadku. W masce So Flow do włosów średnioporowatych znajdziemy olej z awokado, który jest nieco cięższy niż jego odpowiedniki w odżywce, oraz olej ze śliwki – silnie regenerujący i równie bogaty w kwasy tłuszczowe. Maska wykazuje również silniejsze działanie kondycjonujące.
Plan pielęgnacji włosów wysokoporowatych
Podstawową cechą włosów wysokoporowatych jest ich skłonność do puszenia się. Szybko łapią wilgoć z powietrza, co łatwo zauważyć w bardzo wilgotnych warunkach, ale pamiętać należy, że równie prędko tę wilgoć tracą. Są przez to bardzo podatne na uszkodzenia na całej długości, trudno je wygładzić i mogą sprawiać trudności w pielęgnacji, nawet w tak podstawowej czynności jak rozczesywanie.
Warto, aby szampon dla tego typu włosów zawierał odpowiednie proporcje składników nawadniających, wzmacniających i ochronnych. Powinien on również dogłębnie oczyszczać, ponieważ do wnętrza włosa łatwiej przedostają się zanieczyszczenia oraz silikony zawarte w kosmetykach stylizacyjnych. Szampon humektantowy do włosów wysokoporowatych pomaga przywrócić wilgotność do wnętrza włosa i złagodzić ewentualny przesuszający efekt działania składników czyszczących. Znajdziemy w nim również ekstrakt z wąkroty azjatyckiej, która koi skórę głowy oraz hydrolizowane proteiny soi wzmacniające włos od środka i pomagające zachować elastyczność. Nie zabrakło też substancji wygładzających oraz zapobiegających nadmiernemu przesuszeniu.
Po dokładnym oczyszczeniu, warto włosy wzmocnić dodatkowym krokiem pielęgnacyjnym: odżywką lub maską. Odżywki mogą, ale nie muszą, być stosowane po każdym myciu w zależności od kondycji włosów. Maski nakładamy rzadziej, np. raz w tygodniu i wtedy też rezygnujemy z odżywki, by włosów nadmiernie nie przeciążyć. W odżywce proteinowo-emolientowej znajdziemy proteiny sojowe, pszenicy, estry z oleju jojoba, które wzmacniają strukturę włosa, dodają mu objętości, a także dogłębnie nawilżają. Odżywka jest bardzo bogata w emolienty, które tworzą na skórze okluzyjną warstwę ochronną, m.in. olej z nasion bawełny, z kiełków pszenicy, z pestek dyni, hydrolizowane estry z oleju jojoba, a także alkohol cetylostearylowy. Przy włosach wysokoporowatych większa ilość emolientów jest typowa, ponieważ włos musi być zabezpieczony przed ponownym otwarciem łusek i zniszczeniem.
Pielęgnacja włosów kręconych krok po kroku
Pielęgnacja zgodnie z zasadami PEH to tylko jedno spośród wielu rozwiązań dla osób chcących zregenerować swoje włosy po zimie. Innym jest zadbanie o nie zgodnie z ich naturalnym skrętem (lub jego brakiem). Włosy kręcone różnią się bowiem od prostych nie tylko wyglądem.
Włosy kręcone mają tendencję do większego wysuszenia niż proste. Sebum nie może równomiernie rozprowadzać się po całej długości włosów, dlatego przy skalpie mogą one być pokryte olejem, ale gdy przyjrzymy się im coraz niżej – stają się coraz bardziej odwodnione i suche. W związku z naturalnym skrętem łatwiej się one również łamią. Niech nie zwodzi nas ich objętość – jest ich dużo, ale wymagają odpowiedniego nawilżenia. Włosy tego typu również mają skłonność do puszenia się i plątania.
Szampon do włosów kręconych So Flow zawiera substancje myjące, które sprostają nawet najgłębiej osadzonym na skórze głowy i puklach zanieczyszczeniom. Znajdziemy w nich również humektanty dbające o odpowiedni poziom nawodnienia, takie jak inulina i gliceryna. Szampon kondycjonuje włosy, tj. ułatwia rozczesywanie, wygładza je i zapobiega elektryzowaniu, a także odżywia i wzmacnia.
Rytuał pielęgnacyjny włosów kręconych warto wzmocnić odżywką do włosów kręconych zawierającą zarówno składniki nawadniające, jak i proteiny oraz ekstrakty wzmacniające włosy. W przypadku, gdy nasze pukle są przy skręcie wysokoporowate, a chcemy uniknąć nadmiaru protein na rzecz emolientów zamykających łuski, warto wybrać maskę odżywczą, która ich nie obciąży, a odżywi i nawilży olejem migdałowym, z siemienia lnianego oraz masłem shea.
Pomimo najlepszych chęci, nie zawsze mamy czas na przeprowadzenie wszystkich kroków pielęgnacyjnych. W takich sytuacjach doskonale sprawdzi się odżywczy spray na włosy kręcone ze wzmacniającym ekstraktem z nasion łubinu, z yuzu, olejem arganowym i składnikami kondycjonującym. Zawiera on również filtry przeciwsłoneczne, które chronią włosy przed promieniowaniem ultrafioletowym, zapobiegając uszkodzeniom i działaniu wolnych rodników.
Loki niestety nie zawsze układają się po naszej myśli, a ich puszenie się jest często spowodowane ich słabą kondycją. By wydobyć naturalny skręt, zastosować można aktywator skrętu So Flow zawierający regeneracyjne ekstrakty roślinne, odżywcze proteiny i kondycjonujące emolienty. Krem wystarczy wgnieść w wilgotne (nie mokre!) włosy, a następnie przystąpić do kolejnych kroków stylizacyjnych.
Plan pielęgnacji włosów farbowanych i blond
Włosy farbowane wymagają opieki skoncentrowanej na delikatnym oczyszczaniu, nawilżeniu oraz ochronie koloru. Jako że koloryzacja otwiera łuski włosa, z czasem pigment może coraz bardziej się wypłukiwać, dlaczego kosmetyki myjące powinny zawierać odpowiednią ilość emolientów. Włosy po farbowaniu mogą być również łamliwe i podatne na rozdwajanie oraz łamanie, czemu zaradzą składniki głęboko odżywiające łodygę. Warto zatem postawić na:
- szampon rewitalizujący, niezawierający silnych detergentów, takich jak SLS, a inne, łagodniejsze środki myjące, kondycjonujące oraz ekstrakty roślinne wspomagające włos w utrzymaniu nawilżenia oraz wzmacniające jego strukturę
- odżywkę dla włosów farbowanych bogatą w uzupełniające się emolienty, które ułatwiają wygładzenie włosów i zamknięcie łusek, a tym samym barwnik wewnątrz łodygi oraz
- maskę do włosów farbowanych o właściwościach antystatycznych, wygładzających i domykających łuski.
Włosy blond, naturalne bądź farbowane, również charakteryzują się specyficznymi potrzebami. W przypadku naturalnych włosów są często delikatniejsze od ciemnych, a mniejsza ilość melaniny we włosie może oznaczać mniejszą odporność na promieniowanie ultrafioletowe. Włosy farbowane na blond, z kolei, mają często bardziej rozchylone łuski i osłabioną strukturę. Pigment, ponadto, z czasem się utlenia, czego efektem jest żółty lub pomarańczowy odcień. Sposobem na zatrzymanie lub przywrócenie pożądanego odcienia włosów blond są kosmetyki z pigmentami neutralizującymi niechciane tony, takie jak fioletowy szampon zawierający nie tylko barwnik, ale również składniki wzmacniające strukturę włosa oraz domykające łuskę, chroniąc pigment. W przypadku włosów blond warto postawić na regularne stosowanie preparatów z pigmentem fioletowym dobrej jakości, ponieważ zawierają one więcej ochronnych emolientów. W masce So Flow neutralizującej żółte tony znajdziemy między innymi olej babassu, masło shea czy naturalne lipidy, które nie dopuszczają do utraty pożądanego pigmentu oraz wilgoci. W przypadku pań, u których pojawiają się na blond fryzurze pierwsze siwe włosy, sprawdzić się może również szampon koloryzujący bazujący na ziołach. Jest to alternatywa dla zbyt częstego farbowania, nadaje się dla pań o naturalnie cieplejszych tonach i zawiera kofeinę wspomagająca porost włosów. Szampon ponadto zawiera składniki nawilżające, przeciwzapalne oraz łągodzące podrażnienia. Jako uzupełnienie pielęgnacji zastosować warto również odżywkę do włosów blond z tej samej serii.

Tworzymy zespół ekspertów i pasjonatów tematyki zdrowotnej, dietetycznej i kosmetologicznej. W pisaniu opieramy się na aktualnej wiedzy medycznej, zaleceniach i badaniach naukowych. Przede wszystkim, nie ustajemy w edukowaniu się, aby dostarczyć naszym Czytelnikom jak najszersze i najaktualniejsze informacje z zakresu zdrowia i urody.